Fort Piechoty nr 6 we Wrocławiu

W minioną sobotę w ramach zajęć terenowych zwiedziliśmy Fort Piechoty nr 6 we Wrocławiu. Kiedy padła informacja o możliwości zwiedzania obiektu, bez wahania zgłosiłam swój udział. Wiedziałam, że muszę tam być. Co z tego, że wolne, że sobota, że zimno, że daleko. Wzięłam ze sobą dwójkę podobnych zapaleńców i pojechaliśmy na ul. Polanowicką.

Fortem opiekuje się Wrocławskie Stowarzyszenie Fortyfikacyjne. Jeden z jego członków, dr Łukasz Pardela, oprowadził grupę po obiekcie, przybliżając historię tego miejsca.

Fort Piechoty nr 6 we Wrocławiu

Główny obiekt (schron piechoty) powstał w 1891 roku, a już w roku 1910 rozpoczęto jego rozbudowę. Dobudowano dwa schrony pogotowia, schron straży oraz ciąg stanowisk strzeleckich wraz z nieistniejącymi już ślimakowymi stanowiskami obserwacyjnymi. Od strony natarcia, fort chroniły dwa stawy, między którymi poprowadzono groblę zabezpieczoną kratą forteczną (obecnie zrabowana). W 1914 roku dobudowano dodatkowe stanowiska obserwacyjne, znajdujące się w pobliżu pozycji strzeleckich.

Wszystkie obiekty były dobrze zamaskowane, dzięki specjalnym nasadzeniom zieleni. W niektórych miejscach kopane były także specjalne zagłębienia w ziemi (lub usypywane wały), które oprócz funkcji maskującej, chroniły żołnierzy np. od postrzału w głowę.

Fort ten był bardzo dobrze wyposażony. Posiadał własne źródło ujęcia wody w postaci studni, sieć telefoniczną, szamba oraz rozbudowaną sieć wentylacyjną.

Podczas II wojny światowej fort wraz z innymi podobnymi obiektami stanowił fragment pasa fortyfikacji okalających Festung Breslau od północy w linii rzeki Widawy. Pomimo udziału w walkach, sam fort znacząco nie ucierpiał. Po wojnie obiekt zajęło Ludowe Wojsko Polskie, następnie został przejęty przez Obronę Cywilną z Wrocławia. Obecnie Wrocławskie Stowarzyszenie Fortyfikacyjne odnawia cały kompleks. Ich głównym celem jest doprowadzenie kompleksu do stanu z lat 1914 – 1945.

Teren fortu jest ogólnie dostępny, jednak sam schron jest zamknięty. Po wcześniejszym kontakcie ze Stowarzyszeniem istnieje możliwość jego zwiedzenia. Wewnątrz znajdują się przedmioty związane z militariami jak i samym fortem. Na ścianach porozwieszane są plany, które pozwalają nam wyobrazić sobie, co znajdowało się kiedyś w danym pomieszczeniu.

Warto również dodać, że od niedawna Wrocław zaproponował trasę rowerową Twierdzy Wrocław, dzięki której bliżej możemy się przyjrzeć obiektom militarnym, znajdującym się na terenie miasta.

I na koniec zdjęcia „rzeczy” , które dostrzegliśmy na terenie fortu – jednak z samą historią fortu niewiele mają wspólnego:

Mapa

Loading map...

Loading

p

Spodobał Ci się ten post?
Daj nam o tym znać, zostawiając pod nim komentarz. Możesz także udostępnić wpis – dzięki temu Twoi znajomi również będą mieli okazję go przeczytać. Dodatkowo zapraszamy na nasze profile na facebooku i Instagramie – znajdziesz tam sporo zdjęć, głównie tych niepublikowanych na blogu.
  • Fajnie tam jest. Ale polityka miasta wobec tego miasta jest nieciekawa

  • Anonimowy

    Szkoda że zniszczyli schron na Grabiszynskiej.

  • Super. Za takie rzeczy (między innymi) kocham to miasto 😉

  • podobnie jak Ola z komentarza wyżej, też byłam w Toruniu w tym forcie, a i w Krakowie jest ich pod dostatkiem i też staram się je zwiedzać, jak tylko mam okazję. 🙂 w jakiś dziwny sposób szalenie mnie intrygują. 😉
    pozdrawiam.

  • w Toruniu byłam w Forcie IV – rewelacyjne miejsce, przewodnik – prawdziwy Prusak w mundurze…. Niesamowita wiedza i przekaz 🙂

  • Anonimowy

    Dlaczego tak jest że w innych krajach Europy czy świata- takie miejsca są zadbane, odnawiane, i zachęcają do ich odwiedzenia. My mając tak wspaniałą historię – potrafimy później tak wszystko s…partolić

  • Ale świetne miejsce. Może kiedyś uda się je zwiedzić.

  • Bardzo się ciesze, że ktoś zajął się tym obiektem, my byliśmy na wyprawie po rowerowej trasie Festung Breslau 🙂
    http://kandptravel.blogspot.com/2013/09/moje-festung-breslau-cz1.html