Czym jest geocaching?

Jesteśmy świadomi, że sporo z Was o geocachingu słyszy po raz pierwszy. Dlatego postaramy się w kilku słowach wyjaśnić czym jest geocaching i jakie warunki trzeba spełnić, żeby móc zacząć się w to bawić.

Czym jest geocaching?

W dużym skrócie geocaching (czyt. geokeszing lub dżijokaszing) to rodzaj gry terenowej, polegającej na znajdywaniu skrytek za pomocą odbiornika GPS. Skrytki chowane są przez innych użytkowników. Sami także możecie taką skrytkę przygotować i schować, zapisując jej współrzędne ukrycia.

Jak to się zaczęło?

Powstanie geocachingu ściśle związane jest z momentem odkodowania przez Amerykanów sygnału wysyłanego przez satelity do odbiorników GPS w pierwszych dniach maja 2000 roku. Następnego dnia po tym wydarzeniu, Dave Ulmer postanowił przetestować system. Ukrył on w lesie wiadro, a jego współrzędne podał na jednym z forum dotyczącym odbiornika GPS. Dla zachęty zostawił notes z długopisem, aby każdy znalazca mógł zostawić po sobie ślad w postaci krótkiego wpisu, a także kilka zabawek. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Użytkownicy szybko wyszli w  teren, szukać wiadra. Gdy je znaleźli, wrzucali do niego przeróżne przedmioty, a swoim „odkryciem” dzielili się na wspomnianym forum. Inni ludzie, zainspirowani tym pomysłem, także zakładali swoje „skrytki”.

Po raz pierwszy słowo „geocaching” pojawiło się 30 maja 2000 roku od połączenia wyrazów  „geo” (ziemia) i „cache” (skrytka, kryjówka). Wcześniej posługiwano się nazwą „stash”. Kilka miesięcy później, bo 2 września 2000 roku powstał serwis geocaching.com, który działa do chwili obecnej. Jest to największa baza skrytek na świecie. Na śmiałków czeka blisko 3 miliony zarejestrowanych skrytek, w tym w Polsce – ponad 35500 (stan: 15.02.2017 r.) i ciągle ich przybywa!

Rozpoczynamy zabawę

Aby zacząć swoją przygodę z geocachingiem, należy założyć konto na stronie geocaching.com, a następnie połączyć je (choć nie jest to wymóg konieczny) z lokalnym, polskim odpowiednikiem, gdzie dostępne są informacje tylko o skrytkach zarejestrowanych w Polsce.

Kto może szukać skarbów?

Każdy bez wyjątku – skrytek jest tak dużo, że bez problemu każdy znajdzie te odpowiednie dla siebie. Wszystkie skrytki posiadają swoje atrybuty, które przed rozpoczęciem szukania, należałoby sprawdzić. Większość miejskich skrytek dostępnych jest dla osób niepełnosprawnych czy rodziców z wózkiem dziecięcym. Ale zdarzają się takie, których podjęcie będzie możliwe tylko konkretnej grupy użytkowników. Wszystkie skrytki posiadają również swój poziom trudności. Nie należy przeceniać swoich możliwości, bo każdy keszer szuka skrytek na własną odpowiedzialność. Te najtrudniejsze wymagają wspinania, nurkowania, pływania czy schodzenia w dół jam lub grot.

Niezbędny sprzęt

Jak już wspomnieliśmy, każda skrytka posiada swoje współrzędna ukrycia. Aby ją znaleźć niezbędny jest sprzęt, do którego te współrzędne będzie można po prostu wgrać. Do wyboru – profesjonalny odbiornik GPS lub smartfon z wgraną aplikacją. Koniecznym elementem każdego keszera jest też długopis (lub coś innego do pisania), aby móc potwierdzić swoje znalezienie wpisem do logbooka. To tyle jeśli chodzi o niezbędny sprzęt.

Dodatkowy sprzęt zależy od rodzaju skrytki, pory szukania czy miejsca jej ukrycia. Z pewnością może przydać się: notes, latarka, rękawiczki, ubranie z długim rękawem i długimi nogawkami, wodoodporne i wygodne buty, miarka, pęseta, aparat, dostęp do Internetu, kalkulator, wodery, miniśrubokręt, lampa UV, drabina, lina, butelka wody, magnes, spinacz.

Ale spokojnie – nie zawsze i nie w każdej skrytce. Jeśli znalezienie kesza wymaga użycia niestandardowych rzeczy, zazwyczaj jest to wspomniane w opisie skrytki, jak i zaznaczone w jej atrybutach. Większość skrytek to jednak skrytki tradycyjne – lekkie, łatwe i przyjemne – których znalezienie wymaga od keszera jedynie posiadania współrzędnych, długopisu i chęci.

Typy skrytek

Skrytki można podzielić na tradycyjne (podstawowy rodzaj skrytki fizycznie umieszczony w terenie – współrzędne pokazują rzeczywistą jej lokalizację), zagadkowe (współrzędne nie pokazują miejsca ukrycia skrytki – aby je poznać, należy rozwiązać zagadkę), multicache (skrytka wieloetapowa – najczęściej współrzędne I etapu posiadają wskazówki do etapu II, w II etapie – do etapu III i tak aż do współrzędnych finałowych), letterbox (współrzędne nie pokazują miejsca ukrycia skrytki – aby je poznać, należy postępować zgodnie z zamieszczonymi wskazówkami, w skrytce znajduje się stempel/pieczątka, która nie jest na wymianę), skrytka Wherigo™ (podczas szukania skrytki, następuje interakcja z rzeczywistymi lub wirtualnymi obiektami i postaciami – aby ją uruchomić potrzebny jest kadridż i urządzenie, które je uruchomi), EarthCache (skrytka geologiczna, nie posiadająca zazwyczaj fizycznego pojemnika – współrzędne prowadzą do miejsca, gdzie występuje dane zjawisko geologiczne, a jego opis przybliża zachodzące tam procesy – na końcu podane są zadania, które trzeba wykonać, aby móc zalogować jej znalezienie – są to najczęściej pytania o dane zjawisko oraz pewne czynności do wykonania w terenie).

W zależności od użytego pojemnika, skrytki można podzielić także ze względu na rozmiar (od nano/mikro aż po duży).

Skrytki wydarzenia

To szczególny typ skrytki. Ma na celu integrację wśród użytkowników oraz promowanie tej formy zabawy wśród nowych członków. Tutaj możemy wyróżnić klasyczny event (wydarzenie organizowane przez lokalne społeczności keszerskie), mega-event (liczba uczestników musi przekroczyć 500 osób), giga-event (liczba uczestników musi przekroczyć 5000 osób), CITO (Cache In Trash Out, wydarzenie mające na celu ochronę środowiska, głównie sprzątanie świata – keszerzy spotykają się na wspólne keszowanie, po drodze sprzątając leżące śmieci i sugerując je do odpowiednich pojemników – najczęściej organizowane przy większych akcjach przygotowywanych przez lokalne władze).

Maskowanie

Tutaj ograniczeniem jest tylko wyobraźnia. Chodzi nie tylko o podwyższenie poziomu trudności, ale również o to, aby osoby postronne (tzw. mugole), nie dostrzegli skrytki. Ci, podczas przypadkowego znalezienia, najczęściej nie wiedzą co z nią zrobić i po prostu ją wyrzucają. Do maskowania można wykorzystać zarówno elementy terenu, jak i posłużyć się gotowymi, kupionymi skrytkami. Najczęściej jednak jest to klipsowy pojemnik na żywność lub probówka PET owinięte taśmą izolacyjną w odpowiednim kolorze. Zdarza się, że maskowanie bywa tak realistyczne lub pomysłowe, że w potencjalne miejsce ukrycia wraca się po kilka razy.

 

Gdzie szukać skrytek?

Pojemniki schowane są dosłownie wszędzie. Pewnie nie raz przechodziłeś obok nich, nie mając pojęcia o ich istnieniu – to właśnie efekt odpowiedniego maskowania.  Najczęściej są to miejsca turystycznie atrakcyjne: zabytki, ciekawe elementy przyrodnicze, szczyty gór. Występują także skrytki typowo miejskie, założone przy miejscach lub budynkach
posiadających ciekawą historię czy skrytki leśne, zachęcające do spaceru po okolicznych parkach i lasach.

Co znajdę w środku kesza?

Obowiązkowym wyposażeniem jest logbook, czyli papierowy dziennik znalezień (zawsze miej przy sobie coś do pisania!). W większych skrytkach, oprócz logbooka, można znaleźć prawdziwe „skarby”. Są to różnego rodzaju małe gadżety, zabawki, monety, a także przedmioty podróżne, które użytkownicy dorzucili do skrzynki. Skarb można wziąć, pod warunkiem, że zostawi się jakiś w zamian. Największą radość sprawiają one głównie dzieciom, ale i dorośli niejednokrotnie mogą natknąć się na coś interesującego. Często początkowe wyposażenie kesza stanowią trzy certyfikaty – dla pierwszych trzech znalazców. Jest to swego rodzaju nagroda, jaką keszer otrzymuje w zamian za swój spryt, szybkość i czujność.

Pod żadnym pozorem do skrytek nie wolno wkładać amunicji, materiałów wybuchowych, noży i innych elementów powszechnie uznawanych za niebezpieczne. Należy także pamiętać, że geocaching to gra rodzinna, a skrytek szukają również dzieci, więc przedmioty +18 także nie są mile widziane 🙂
Kolejną rzeczą zabronioną jest żywność – może się zepsuć i zniszczyć skrytkę od środka lub zwabić zwierzęta, które próbując dostać się do środka, narażone są na niebezpieczeństwo.

Przedmioty podróżne

Przedmioty podróżne to specjalny rodzaj „skarbu”. Każdy z nich posiada indywidualny kod śledzenia. Najczęściej też mają określoną misję (np. dotrzeć do Brazylii czy zaliczyć wszystkie kontynenty). Taki przedmiot możesz wyjąć ze skrytki i przenieść do innej, logując na stronie przedmiotu każde wykonane działanie. Dzięki temu powstaje mapa, a Ty i właściciel możecie śledzić trasę, jaką przedmiot odbywa po świecie.

Znalazłem skrytkę – co dalej?

Po pierwsze szukanie skrytki wymaga dyskrecji. Starajmy się nie zwracać uwagi osób postronnych, nie krzyczmy. Po znalezieniu skrytki wpisujemy swój nick wraz z datą znalezienia do logbooka oraz, jeśli to możliwe, dorzucamy lub wymieniamy znajdujące się w środku gadżety. Na koniec starannie odkładamy skrytkę w to samo miejsce i, jeżeli jest taka konieczność, staramy się ją jakoś zamaskować (np.przysypując liśćmi czy przykrywając korą). Następnie odnotowujemy znalezienie w serwisie geocaching.com. Jeśli wydaje Ci się, że skrytka zniknęła lub leży w złym miejscu, powiadom o tym właściciela.

Uwagi końcowe

Cały mechanizm keszowania można zapisać w kilku uniwersalnych punktach:

  • zaloguj się na portalu geocaching.com lub geochaching.pl i znajdź interesujące Cie skrytki w Twojej okolicy,
  • wgraj współrzędne skrytki do odbiornika GPS lub do odpowiedniej aplikacji na smartfonie,
  • idź w teren i rozpocznij poszukiwania,
  • po znalezieniu pojemnika, potwierdź znalezienie, wpisując swój nick do logbooka,
  • jeśli zabierasz coś ze skrytki, zostaw coś o równej lub większej wartości,
  • wejdź na serwis geocaching.com i znajdź opis konkretnej skrytki, następnie dodaj do niej odpowiedni wpis – tutaj możesz opisać swoje przygody podczas poszukiwań, wrażenia po zobaczeniu ciekawego miejsca,informację o potrzebnym serwisie skrytki czy uznanie za niebanalny sposób maskowania – możesz wybrać jeden spośród kilku statusów wpisu (znaleziona, nieznaleziona, notatka, potrzebny serwis, itd).

Na koniec zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu, stanowiącego doskonałe podsumowanie tego posta.

Wiemy, że to temat rzeka, a pisanie o tym, czym jest geocaching może nigdy się nie skończyć. Dlatego powyżej postaraliśmy się nakreślić jedynie pewnego rodzaju wstęp. Więcej informacji znajdziecie z kategorii Geocaching, gdzie na bieżąco umieszczane będą zarówno nasze relacje z poszukiwań skrytek jak i zagadnienia czysto teoretyczne, w tym Słownik geocachera.

Jeśli macie pytania, dotyczące geocachingu, piszcie na adres: kontakt@zapiskigeocacherki.pl

Spodobał Ci się ten post?
Daj nam o tym znać, zostawiając pod nim komentarz. Możesz także udostępnić wpis – dzięki temu Twoi znajomi również będą mieli okazję go przeczytać. Dodatkowo zapraszamy na nasze profile na facebooku i Instagramie – znajdziesz tam sporo zdjęć, głównie tych niepublikowanych na blogu.
  • No to my łączymy przyjemne z pozytecznym http://verenne.pl/2017/04/10/geocaching-jako-forma-terapii/ 🙂

  • bawiłam się w to 🙂 bardzo dobre wspomnienia 🙂

  • Sylwia Antkowicz

    Nawet nie miałam pojęcia o czymś takim, ale brzmi rewelacyjnie. Ciekawy sposób na weekend

  • www.lovhealthylife.pl

    Brzmi ciekawie, chciałabym wziąć kiedyś udział w czymś takim 🙂

  • Wow super zabawa, jak kiedyś się dorobię dzieci to na pewno będę chciał je w to wkręcić, choć po przeczytaniu tego tekstu nawet teraz mam ochotę „wyjść z domu” i zacząć szukać;)

    • Nie trzeba mieć dzieci, żeby się w to bawić 🙂 Geocaching to gra dla wszystkich, a doskonałym dowodem na to jesteśmy my – (jeszcze) bezdzietni 😀

      • Jasne, że nie trzeba:) Raczej chodziło mi o to, że jak się ma dzieci to taki „must have” do spróbowania:)

  • Czytałam o tym kiedyś i mi z głowy wyleciało. To musi być genialna zabawa. Tej wiosny zacznę poszukiwania skarbów 🙂

    • Nie czekaj do „wiosny”, zacznij już teraz! Ogromna motywacja, żeby wyjść z domu i spędzić czas na świeżym powietrzu 😉

  • Bardzo ciekawe:) Nie znałam tego:)

  • Ewa

    Brałam udział i serdecznie polecam! Świetna zabawa, niesamowita przyjemność i radość z odnalezienia „skarbu” 🙂

  • Świetna zabawa. Niestety, czasami ktoś nie zostawia nic w zamian, albo znaleźć można przykrą „niespodziankę”. Ja nieco się zniechęciłam, gdy w jednej ze skrytek znalazłam wyschniętą kupę jakiegoś mam nadzieję zwierzaka… Ale sam pomysł wart uwagi i zabawy, zwłaszcza, że w poszukiwanie skrytek można zaangażować całą rodzinę 🙂

    • Niestety zdarzają się i „niespodzianki”. Jednak w większości znalezionych skrytek wszystko było ok. A te „dodatki” to naprawdę marginalna sprawa 🙂

  • Super pomysł! Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, a wygląda to na doskonałą zabawę! Takie współczesne poszukiwanie skarbów!

    • Nie tylko na takie wygląda, ale i takie jest! Koniecznie musisz spróbować 🙂

  • O ja CIę, nie miałam pojęcia o czymś takim, a to jest przecież niesamowite! Ciekawe ile jest takich skrytek w Portugalii…. Mieszkałam tam 5 miesięcy – tyle można było ciekawych miejsc zobaczyć! Muszę koniecznie sprawdzić, czy jakieś skrytki są w moim rodzinnym mieście, to byłoby coś niesamowitego:D
    Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za ten post, bo dzięki niemu dowiedziałam się o czymś naprawdę niesamowitym!:)

    • Na pewno są – kiedyś Polska odstawała pod względem ilości skrytek w porównaniu z zachodnimi sąsiadami. Dzisiaj granica ta się zaciera 🙂
      My do tej pory nie możemy przeżyć, że będąc w Karlskronie nie wiedzieliśmy czym jest geocaching – przecież tam skrytka jest na skrytce!

  • Pingback: Karlskrona - Szwecja w pigułce - Zapiski geocacherki()

  • Piotr Opieka

    przyznam, ze brzmi ciekawie… 🙂

    • Polecam 🙂 Przy okazji można poznać historię różnych miejsc lub zobaczyć obiekty,o których nie miało się pojęcia, mimo że w ich okolicy mieszka się od lat 🙂

  • Piotr Opieka

    czyli można ująć, ze to coś na zasadzie podchodów? 🙂

    • Bardziej w poszukiwanie skarbów. Wiesz, jak na filmach/bajkach-znajdujesz mapę z zaznaczonym X w miejscu ukrycia skarbu i szukasz tego miejsca, a co za tym idzie i skarbu 🙂

      Ale z podchodami tez ma coś wspólnego, np trzeba nie rzucać się w oczy podczas poszukiwań i brania kesza, tak żeby "nie spalić" miejsca 🙂