Kesze na cmentarzach – TAK czy NIE?

Temat dość trudny, ale prędzej czy później trzeba byłoby go poruszyć. Potraktujcie ten wpis jako formę dyskusji, miejsce, gdzie możecie wyrazić swoją opinię na ten temat. Nie da się ukryć, że pomysł zakładania skrytek na cmentarzach podzielił geocacherów na dwa obozy: przeciwników i zwolenników. Oczywiście obozy te nie pałają do siebie nienawiścią – utrzymują kontakty, nawet razem keszują, ale jednak różnicę poglądów da się wyczuć.

Kesze na cmentarzach – NIE

W regulaminie geocachingu dla Polski istnieje zakaz umieszczania skrytek geocache na terenie czynnego cmentarza (chyba, że posiada się specjalne pozwolenie zarządcy). Na starych, nieczynnych cmentarzach, skrytki geocache mogą być zakładane. Spowodowane to jest charakterem polskich cmentarzy.

Inaczej sprawa wygląda w innych krajach, w których to czynne cmentarze przypominają bardziej park. Na niektórych można rozłożyć koc czy rozpalić grilla (!). Na innych istnieje możliwość podjechania samochodem, aż pod sam nagrobek. Takie podejście zdecydowanie różni się od naszego, stąd i ich regulaminy są nieco inne.

Przeciwnicy argumentują swój pogląd najczęściej stwierdzeniem, „że cmentarz, to nie miejsce na zabawę”. I trudno się z tym nie zgodzić. Faktycznie, cmentarz to miejsce pamięci, gdzie powinniśmy zachowywać się poważnie, oddając swoją postawą szacunek zmarłym. A niestety wielu keszerów, w ferworze poszukiwań, często zapomina, że mimo wszystko są na terenie cmentarza, krzycząc, grzebiąc i ogólnie zachowując się tak, jakby byli w zwykłym parku czy lesie.

Nie rozumiem tylko pewnej hipokryzji, wynikającej z tego stwierdzenie. Skoro dany keszer jest przeciwnikiem zakładania keszy na cmentarzu, to czemu świadomie i dobrowolnie idzie szukać skrytki? Następnie logując wpis właśnie z przytoczonym zdaniem  – „cmentarz to nie miejsce na zabawę”. Chyba chęć podbicia statystyk  mimo wszystko wygrywa z poglądami.

Kesze na cmentarzach – TAK

Tutaj wygrywa argument powołujący się na funkcję historyczną czy edukacyjną. Skrytki umieszczane na cmentarzu (czy w jego bezpośrednim sąsiedztwie) są czymś więcej niż formą rozrywki. Pokazują stare, zabytkowe nekropolię z wiekowymi kaplicami czy wspaniałe, stare nagrobki lub bogato zdobione epitafia.Prowadzą do starych cmentarzy i pokazują w jakim obecnie są stanie. I nie oszukujmy się – najczęściej są to skwery zarośnięte trawą, służące jako wysypisko śmieci lub miejsce spotkań amatorów mocniejszych trunków.

To właśnie skrytka geocache pokazuje, że te kilka drzew w oddali, które mijasz w drodze do pracy, to fragment dawnego cmentarza. Gdyby nie one, wielu ludzi nie miałoby pojęcia, gdzie takie miejsca są położone. Pokazują, że tu zostali pochowani żołnierze walczący podczas I wojny światowej, a tam znajdował się cmentarz ewangelicki.

Kesze na cmentarzach – moje zdanie

Osobiście nie widzę nic złego w umieszczaniu skrytek na cmentarzach, zarówno czynnych jak i tych starych. Sama posiadam kilka keszy ukrytych właśnie na cmentarzach. Schowane są one w sposób nieinwazyjny, ich znalezienie nie wymaga chodzenia po dawnych nagrobkach – szybko można je podjąć z alejki. W przypadku czynnych cmentarzy, fizyczna skrytka zazwyczaj umieszczona jest na ogrodzeniu, jednak staram się wymyślić zadanie, zmuszające poszukujących do wejścia na tern cmentarza (odczytanie daty, policzenie schodów, znalezienie detalu umieszczonego na kaplicy).

A to wszystko dlatego, że dla mnie cmentarne kesze są czymś więcej niż plastikowym pojemnikiem. Skrytka prowadzi w miejsce często zapomniane. A przecież tutaj pochowani zostali ludzie. Mieli swoje rodziny, prowadzili jakieś życie. Z każdym z tych nagrobków wiąże się jakaś historia. Skrytka prosi o pamięć, chwilę zadumy, może krótką modlitwę. Ratuje takie miejsca od kompletnego zniszczenia i zapomnienia.

Kesze na cmentarzach – Wasza opinia

Co myślicie o zakładaniu skrytek na cmentarzach? Czy według Was w geocachingu  mogą brać udział również czynne cmentarze? A co z tymi starymi – TAK czy NIE? Niepotrzebna zabawa na cmentarzu czy pokazanie miejsca historycznego i próba ratunku od zapomnienia?

Spodobał Ci się ten post?
Daj nam o tym znać, zostawiając pod nim komentarz. Możesz także udostępnić wpis – dzięki temu Twoi znajomi również będą mieli okazję go przeczytać. Dodatkowo zapraszamy na nasze profile na facebooku i Instagramie – znajdziesz tam sporo zdjęć, głównie tych niepublikowanych na blogu.
  • Dziękuję za zaproszenie, widziałam wydarzenie już wcześniej i chciałam się wybrać, ale niestety spędzam ten weekend poza Wrocławiem…

  • Jolu, trafiłem tu po twoim wpisie na moim drugim blogu, Prawie że góry. Nad geocachingiem już się kiedyś zastanawiałem, więc może wpadniesz na spotkanie blogerów, będzie okazja pogadać…
    https://www.facebook.com/events/296992407133365/306183739547565/?ref=notif&notif_t=plan_mall_activity

  • Świetny post :)! Masz dar pisania .
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo 😉

  • Nie mam pojęcia o co z tym chodzi, ale zostawmy chociaż cmentarze w spokoju.

    • To najpierw się dowiedz o co w tym chodzi a później pisz durne komentarze. Coś w stylu: nie mam pojęcia o cho chodzi ze schroniskami dla psów, ale zostawmy te psy w spokoju. Załamka..

      Jola! Kesze na cmentarzach opuszczonych, zapomnianych, często w lasach nieopodal głównej drogi to rewelacyjna sprawa. Przynajmniej Keszerzy będą pamiętać o tym, ze gdzieś tu jest żydowski/niemiecki/radziecki cmentarz i może nawet kiedyś go komuś pokażą. Może nawet jakiś Keszer podejmie się ruszenia tematu "renowacji" takiego cmentarza. Bo nie ma co liczyć na osoby, które nie mają pojęcia o co chodzi, ale lepiej to zostawią w spokoju…

      Kilka keszy znaleźliśmy na cmentarzach i są to niezwykle magiczne miejsca 🙂 Gorąco polecam keszowanie na cmentarzach, oczywiście z szacunkiem dla tego miejsca.

  • Zależy jeszcze jak się człowiek zachowuje w tym miejscu pamięci, wiadomo u nas jest bardziej staroświeckie podejście do roli cmentarza 🙂

  • No własnie mam mieszane uczucia. W sumie jednak "nieinwazyjnie" schowane kesze są ok, a każdy sposób, by takie miejsca ocalić od zapomnienia jest porządany.
    Tak naprawdę w dużej mierze to szukający mają za zadanie nie tylko znaleźć skrytkę, ale i zachować się przy tym adekwatnie do miejsca. Lubię spacery po cmentarzach. Jeśli byłby on urozmaicony szukaniem kesza, to czemu nie?