Malta: Wskazówki i informacje praktyczne

Jak w każdym kraju, tak i na Malcie, panują pewne zasady i zwyczaje, których należy przestrzegać. Przygotowałam dla Was zestawienie kilku praktycznych porad, które powinny ułatwić Wam pobyt w tym cudownym miejscu. Wskazówki, które zamieściłam są moją odpowiedzią na lekkie zderzenie z rzeczywistością. Niby przed wyjazdem dużo czytałam o miejscu, do którego się wybieram, jednak pobyt na wyspie zweryfikował to, co piszą w poradnikach. Niestety, nie wszystko jest tam aktualne i nie zawsze zawarte informacje są zgodne z tym, co zastaniemy po przyjeździe.

Życie codzienne/inne

  • Pamiętaj o nakryciu głowy. Kapelusz tutaj to obowiązek ze względu na ostre słońce.
  • Zawsze miej ze sobą coś dopicia. Nigdy nie jedź na całodniowe wycieczki bez butelki wody czy innego napoju. Najlepiej kupuj te z lodówki w wersji 0.5 l. Większe butelki nagrzeją się, zanim zdążysz je wypić.
  • Kup przejściówkę. Na Malcie są gniazdka elektryczne „angielskie”, dlatego warto przed wyjazdem zakupić odpowiednią przejściówkę, tak aby urządzenia przystosowane do gniazdek europejskich, dało się podłączyć.
  • Toalety publiczne są bezpłatne. Mimo tego są czyszczone kilka razy dziennie, a warunki w nich panujące, nie należą do najgorszych. Toalety publiczne znajdują się przy głównych atrakcjach, centrach przesiadkowych, w miejskich ogrodach oraz w większych miastach.
  • Aby wejść do kościoła, trzeba posiadać odpowiedni strój. Niby wiadomo, a jednak zdarzają się zdziwieni i oburzeni turyści. Dla przypomnienia: koszulka/bluzka powinna zasłaniać ramiona, spodnie/spódnica powinny być długie lub chociaż za kolana. Całość nie powinna być krzykliwa, przeźroczysta, posiadająca duży dekolt czy w jakikolwiek inny sposób gorsząca innych.
  • Pytajmy o zniżki. Często w cenniku nie jest wspomniane o zniżkach studenckich czy ulgach dla emerytów. Za każdym razem należy zapytać się czy w danym miejscu dostaniemy zniżkę. Nie wiem jaki dokument należy pokazać w przypadku emerytów (chyba wystarczy dowód osobisty). My, chcąc dostać zniżkę pokazywaliśmy albo legitymację studencką albo kartę Euro26 – w kilku miejscach udało się na nie dostać jakiś rabat.
  • Przyzwyczaj się do sjesty. I nie chodzi tutaj o to, abyś spał w ciągu dnia. Chociaż na pewno ułatwi to funkcjonowanie. My dużo zwiedzaliśmy i zwyczajnie nie mieliśmy jak i gdzie się położyć na drzemkę. Nawet jeżeli Ty nie odpoczywasz, pamiętaj, że mieszkańcy Malty tak. Zamykają się wtedy restauracje i sklepy. Sjesta trwa od 12/13 do 17/18. Jeśli planujesz zjeść jakiś obiad „na mieście”, weź pod uwagę to, że będzie to późny obiad lub poszukaj restauracji, która dostosowała się do turystów i nie jest zamykana w ciągu dnia.
  • Porcje są naprawdę duże. Z polskim podejściem do posiłków, nie mamy na Malcie szans. Jesteśmy przyzwyczajeni do jedzenia w pośpiechu, w biegu. Tutaj posiłki się celebruje. Są świetnym pretekstem do spotkań towarzyskich, rozmów, które ciągną się godzinami. I taka porcja na takie spotkania wystarcza. My niejednokrotnie zostaliśmy przez nie pokonani. Obiad traktowaliśmy jako chwila odpoczynku między zwiedzaniem jednego a drugiego miejsca. Poświęcaliśmy na niego 30-60 minut a i tak w połowie byliśmy już najedzeni, a na talerzu mało co ubyło.
  • Doliczanie napiwków do rachunku. W niektórych restauracja z góry naliczany jest 10% napiwek od obsługi.W wielu krajach jest to normą, jednak niektórzy mogą być zdziwieni lub wręcz oburzeni taką formą płacenia za usługę.
  • Kupując lody, wybierz kubeczek. Lody sprzedawane są na gałki. Pojemnik w jakim je dostaniemy możemy wybrać sami – może to być plastikowy kubeczek (za darmo) albo wafelek (za dodatkową opłatą). Ja polecam wybrać kubeczek. I nie chodzi tutaj o oszczędność. W takich warunkach, jakie panują na Malcie, lody się po prostu szybko topią. Wybierając kubeczek, lody nie będą ciec nam po rękach, tylko zostaną w pojemniku.
  • Nie ufaj zegarom. Przed wyjazdem na Maltę czytaliśmy o dwóch wieżach przy każdym kościele, na którym znajdują się dwa zegary, z czego tylko jeden wskazuje dokładny czas. Drugi specjalnie wskazuje złą godziną, aby zmylić diabła. Cóż muszę stwierdzić, że prawda jest połowiczna. Na kościołach faktycznie znajdują się dwie tarcze, ale drugą tarczą nie jest źle chodzący zegar, a kalendarz, który prawidłowo wskazuje datę. Jednak, pomijając zegary kościelne, inne zegary chodzą jak chcą – raz dobrze, raz źle i nigdy się nie wie, która dokładnie jest godzina. Dlatego czas lepiej sprawdzać na swoich zegarkach.
  • Strzeż się ulewy. Na Malcie jest sucho i zdarza się, że deszcz nie pada kilka miesięcy. Ale jeśli już zacznie, to w postaci ulewy i ściany wody, która leje się przez kilkadziesiąt minut. We wrześniu średnio występują trzy takie dni. Na jeden z nich udało nam się załapać. Krople deszczu były wielkie, a na ulicy momentalnie pojawiła się rzeka. Trwało to z pół godziny, po czym wszystko wróciło do normy. Znowu wyszło słońce, które w 10 minut osuszyło drogi.
  • Wszyscy palą papierosy. Pomimo wyraźnego zakazu palenia w miejscach publicznych, palące osoby można spotkać dosłownie wszędzie.
  • Klimatyzacja w hotelach to rzadkość. Za to zawsze w pokojach jest wentylator sufitowy, który także daje radę.
  • Płatne wi-fi w hotelach to norma. Niby w naszym także dostęp do bezprzewodowego Internetu miał być płatny, jednak hasło dostaliśmy za darmo. Na Malcie jest dużo punktów, w których działa darmowy, miejski Internet. Również każda restauracja bez problemu podaje hasło do swojej sieci.
  • Nie ubieraj czarnych koszulek. Jeśli w danym dniu planujesz kąpać się w morzu, odradzam zakładanie ciemnych rzeczy. Sól z morza zostaje na ubraniu w postaci białych plam, które w warunkach turystycznych, ciężko sprać.
  • Nie wykupuj pierwszej lepszej oferty. Wiele biur turystycznych oraz firm prywatnych organizuje różnego rodzaju całodniowe wycieczki. Przed zakupem takiej wycieczki warto pochodzić po miasteczku i wypytać konkurencje o ich program. Podane ceny spokojnie można negocjować.

Pływanie i opalanie się

  • Przeważają plaże skaliste. Te piaszczyste są w zdecydowanej mniejszości.
  • Miej zawsze ze sobą buty do pływania. Oprócz skał i kamieni, które leżą na dnie, takie buty doskonale chronią w przypadku kontaktu z jeżowcami, które na Malcie występują dość licznie.
  • Zabierz z domu olejek do i po opalaniu. Na Malcie słońce jest tak ostre, że opalanie się bez takiej ochrony jest po prostu proszeniem się o czerniaka. Jeśli masz taką możliwość, takie olejki przywieź z Polski. Ich ceny na miejscu są wysokie i zdecydowanie przesadzone.
  • Na plażach obowiązuje zakaz opalania się topless. A tym bardziej nago.
  • Infrastruktura maltańskich plaż jest słabo rozwinięta. Nie przy każdej plaży znajdują się toalety. Na szczęście odległość między plażami nie jest duża. Za to prysznic to kompletna rzadkość.
  • Na plażach można odpłatnie wypożyczyć leżak i parasol.

Komunikacja miejska

  • Sprawdź połączenia na oficjalnej stronie internetowej maltańskiej komunikacji miejskiej.
  • Bilet autobusowy kup na lotnisku. Znajduje się tam specjalny punkt, w którym można zakupić bilet na komunikację miejską. Bilety można także kupować u kierowców, jednak zaraz po przylocie, kiedy wsiadających jest sporo, to kiepski pomysł. Wsiadanie trwa wtedy w nieskończoność.
  • Korzystaj z mapki połączeń. Kolejny powód, dla którego warto zakupić bilet na lotnisku. Przy zakupie dostaje się wtedy darmową mapkę połączeń autobusowych, dzięki której podróżowanie komunikacją miejską staje się prostsze. Mapki można znaleźć także, np. w hotelach.
  • Bilety okresowo nie są ważne na autobusy nocne. Chcąc jechać „nocnym” należy zakupić osobny bilet u kierowcy.
  • Bilety zakupione na danej wyspie są ważne tylko na niej. Bilet, nawet okresowy, zakupiony na Malcie jest ważny tylko na Malcie. Bilet zakupiony na Gozo jest ważny tylko na Gozo.
  • Pokazuj bilet kierowcy. Za każdym razem, kiedy wsiadasz do autobusu, należy wyciągnąć bilet i pokazać go kierowcy. Jeśli biletu nie mamy, należy go u niego kupić. Nie jest to jedyna forma kontroli ważności biletów. Popularny „kanar” także na Malcie pracuje.
  • Nie patrz na rozkład jazdy. Oprócz godzin odjazdu, wypisane są tylko główne przystanki, więc tak naprawdę nie wiadomo na którym przystanku powinniśmy wysiąść. Tu z pomocą przychodzą kierowcy, którzy chętnie odpowiadają na pytania (lub GPS).
  • Maltańskie autobusy zazwyczaj jeżdżą spóźnione. Turystom raczej nie powinno to przeszkadzać, bo im nie zależy czy w danym miejscu będą 5 minut wcześniej czy 15 później. Spóźnienie, w zależności od pory dnia, sięga 5-30 minut.
  • Każdy przystanek traktuj jak ten „na żądanie”. Chcesz wsiąść do danego autobusu – zatrzymaj go machając. Chcesz wysiąść na danym przystanku – naciśnij przycisk „stop”.
  • Przeciążone autobusy nie zatrzymują się. Każdy autobus wyposażony jest we wskaźnik obciążenia. Jeśli autobus jest zbyt obciążony, nawet pomimo machania, nie zatrzyma się na przystanku.

Wypożyczanie samochodów

  • Na Malcie działa dużo wypożyczalni samochodów. Niekiedy na jednej ulicy można dostrzec 3-4 takie punkty.
  • Pamiętaj o ruchu lewostronnym. Dla „prawostronnych” może stanowić to nie lada wyzwanie.
  • Brak miejsc parkingowych. Auta parkują tam, gdzie się da. Zazwyczaj wzdłuż ulic i uliczek, po obu jej stronach.
  • Wąskie uliczki nie ułatwiają życia kierowcom. Często, ze względu na zaparkowane samochody, powstaje trudność w minięciu się dwóch aut.
  • Przed zakrętem zatrąb. Na Malcie istnieje zwyczaj trąbienia przed każdym zakrętem. W ten sposób dajemy znać kierowcy jadącemu z naprzeciwka, że za zakrętem znajduje się auto.

Gozo

  • Sprawdź połączenie na oficjalnej stronie promu.
  • Prom kursuje całą dobę. W sezonie co 45 minut.
  • Kupuje się tylko bilet powrotny. Za równo w porcie na Malcie jak i w Gozo można zakupić bilet na prom, który ważny jest w dwie strony. Jednak skanowany jest tylko w stronę powrotną (Gozo-Malta). Polecam jednak kupić bilet jeszcze będąc na Malcie, ominiecie w ten sposób stanie w kolejce.
  • Komunikacja miejska jest słabo rozwinięta. W odróżnieniu od Malty, na Gozo autobusy jeżdżą rzadko, a ich kurs rozpoczyna się w stolicy wyspy – Victorii. W praktyce wygląda to tak, że aby gdzieś dotrzeć, za każdym razem trzeba dojechać do stolicy i tam przesiąść się w odpowiedni autobus.
  • Istnieją alternatywy dla komunikacji miejskiej w postaci autobusów wycieczkowych z otwartym dachem. Polecam!

Comino

  • Wybierz „Mermaid”. To nazwa statku wycieczkowego, oferującego całodniową wycieczkę na Comino. Oczywiście wiele statków posiada taką ofertę, która na pierwszy rzut oka wydaje się być identyczna i to pod względem ceny i programu dnia. Co prawda „Mermaid” to mały statek, bez toalety i prysznica, które znajdują się na innych statkach, jednak jako jedyny jest na tyle mały, że może zatrzymać się na Wyspie Św. Pawła. No i wpływa do większej ilości jaskiń.

Mapa

Loading map...

Loading

p

Spodobał Ci się ten post?
Daj nam o tym znać, zostawiając pod nim komentarz. Możesz także udostępnić wpis – dzięki temu Twoi znajomi również będą mieli okazję go przeczytać. Dodatkowo zapraszamy na nasze profile na facebooku i Instagramie – znajdziesz tam sporo zdjęć, głównie tych niepublikowanych na blogu.
  • Nikodem

    Jak to opalanie się topless zabronione? Czyli jak leżę na reczniku plackiem w samych kąpielówkach na plaży to jest złe? Nie bardzo rozumiem 😀

  • Iga

    Mam do wyboru dwa apartamenty, z klimatyzacją i drugi tylko z wentylatorem, ale tańszy. Co radzisz? Lecę w lipcu z rodziną. Może być gorąco.

    • Wiesz to jest sprawa dość indywidualna – pewne jest, że w lipcu na 99 % będzie okropnie gorąco. Ale czy wystarczy wiatrak, czy może lepiej wziąć pokój z klimatyzacją zależy od tego w jaki sposób planujecie spędzać dnie. Aktywnie, wracając do pokoju tylko na nocleg, czy na leniwie – na terenie hotelu + spacer po najbliższej okolicy. No i od tego jaka to klimatyzacja – czy indywidualnie sterowana (Wy możecie ustalać temperaturę i moc z pokoju) czy centralnie sterowana (ustawiana z poziomu recepcji dla całego hotelu/piętra jednakowo).

  • Przy takiej pogodzie jak za oknem, chciałabym się tam przenieść choć na kilka dni. A artykuł jest super konkretny, takie informacje, których nie znajduje się w przewodnikach! 🙂

  • Pingback: Malta: Moje wrażenia - Zapiski geocacherki()

  • Ogromna pigułka wiedzy o Malcie. Piękne zachęcające zdjęcia.
    Widać, że wyprawa się udała:)

    • Było fantastycznie! Jedno z niewielu miejsc, które chciałabym powtórnie odwiedzić 🙂

  • Informacje podane w jasny i przejrzysty sposób. Nie robiłaś może podobnego wpisu o Chorwacji, bo to mój tegoroczny typ wakacyjny. A zanurzając się w odmęty internetu w poszukiwaniu informacji mam wrażenie, że jestem głupsza niż przed 🙂

  • Pingback: Malta - informacje praktyczne + kilka ciekawostek - Zapiski geocacherki()

  • Pamar Travel

    Rewelacyjne wskazówki, dzięki za to! Skorzystamy z wielu porad!

    • I jak? Podróż na Maltę doszła do skutku? Mam nadzieję, że tak i że kraj przypadł Ci do gustu! 🙂

      • Pamar Travel

        Malta wciąż przed nami, ale lot zarezerwowany na listopad. Już się nie możemy doczekać 🙂

  • jazda lewą stroną jest dziwna. Trudność na początku sprawia zmiana biegów inna ręką. Cały czas miałam odruch zmiany biegów prawą ręką co powodowało że waliłam nią w drzwi. :):)
    Cieszę się niezwykle że są tam ronda…. bo skręcenie w prawo do końca mojego pobytu sprawiało mi trudności 🙂
    Parkingi np. przy Mdinie są za 'co łaska'.
    Mam dokładnie powtórzone robienie tzw. zatoczki – ale i tak odwracałam się przez prawe ramię patrząc do tyłu (co z tego, że tam drzwi były… :):)
    Wynajmując auto wystarczy zupełnie peugeot 107.
    Kierowcy widząc auto obklejone znaczkami wypożyczalni są wyrozumiali i wiedzą że możesz wywinąć jakiś numer (np pojechać po nie tej stronie drogi).
    Miejsca parkingowe ogólnodostępne oznaczone są białym kolorem. Żółte są zarezerwowane. Nie można zatrzymywać się jak przy krawężniku jest namalowana ciągła linia żółta.

  • jak zawsze wszystko świetnie opisane. 🙂 myślę, że nawet lepiej niż w przewodniku.
    i przede wszystkim, sporo rzeczy o których nie miałam pojęcia. przyda się na pewno ta wiedza, bo na Maltę też chcę się kiedyś wybrać. (jak w milion innych miejsc ;p)
    pozdrawiam.

  • Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie wypad na Maltę. Mam nadzieję, że kiedyś się to uda :). Z Twoich porad z pewnością skorzystam! Pozdrawiam!

  • Niestety z tej strony Malty nie poznawaliśmy 🙂

  • Brakuje mi tylko informacji o marinie na Malcie, gdyż rozważam złapanie jachtostopa między innymi w tym kierunku.

  • Masz racje i ciesze sie ze uzupelnilas moj wpis 😉 Malta jest pelna skrajnosci. Ruch lewostronny moze sprawiac problem i w ogole te waskie uliczki. Mozna zwariowac 🙂 szkoda ze tylu ludzi pali. To problem…